Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel
  • szkoła1

    szkoła1

    sobota, 23, sierpień 2014 22:35
  • szkoła2

    szkoła2

    sobota, 23, sierpień 2014 22:36
  • szkoła3

    szkoła3

    sobota, 23, sierpień 2014 22:37
  • szkoła4

    szkoła4

    sobota, 23, sierpień 2014 22:37
  • szkoła5

    szkoła5

    sobota, 23, sierpień 2014 22:38
  • szkoła6

    szkoła6

    niedziela, 24, sierpień 2014 11:54
  • szkoła7

    szkoła7

    sobota, 27, wrzesień 2014 22:41

Ostatni i… niezapomniany wspólny wyjazd ósmoklasistów!

                  Wycieczka zaczęła się 21 kwietnia 2019r. o godzinie 6:40. Większość uczniów 8a pojawiła się jednak przed szkołą wcześniej. Czekając w towarzystwie rodziców i nauczycielek na dojazd policji w celu sprawdzenia sprawności busa, którym jako mała grupa mieliśmy jechać. Zaczęliśmy rozmawiać  o tym, co zabraliśmy ze sobą na wieczór w hostelu, w którym zaplanowano nasz nocleg. W końcu po szybkim pożegnaniu rodziców , wyruszyliśmy  w drogę. Mogłoby się wydawać, że w tym właśnie momencie zaczyna się nasza wycieczka. Niestety okazała się falstartem, ponieważ z emocji zapomnieliśmy o przyjeździe policji. Musieliśmy zawrócić. Kiedy wszystko było sprawdzone i przetestowane, po raz drugi wyruszyliśmy w kierunku Bydgoszczy.
          Bus był nieduży, a siedzenia niewygodne, ale tylko to było jego minusem. Rekompensatą była klimatyzacja, radio i dobre towarzystwo. Co do kierowcy, okazał się on być sympatyczną i uprzejmą osobą. Przerwę na posiłek i rozprostowanie nóg zrobiliśmy w Pile na stacji benzynowej.  Znaleźli się wśród nas i tacy, którzy przez kilka minut potrafili zjeść po trzy hot-dogi. Miedzy stołami toczyły się rozmowy i żarty. Po dwudziestu minutach ruszaliśmy w dalszą drogę.
         Naszym pierwszym prawdziwym przystankiem był las. Podczas ll wojny światowej Niemcy postanowili zbudować na obszarze Bydgoszczy dobrze zamaskowaną przed nieprzyjaciółmi fabrykę Dynamit-Aktien Gesellschaft Fabryk Bromberg. Obecnie miejsce to nosi nazwę centrum techniki wojennej FAG Fabryk Bromberg lub po prostu Exploseum w Bydgoszczy. Nauczycielki i pani przewodnik dobitnie starały się nam wytłumaczyć, że na terenie tego miejsca panuje chłód. Oczywiście solidarnie większość zostawiła kurtki w busie. Przewodniczka opowiadała nam o początkach powstawania nitrogliceryny, dynamitu i jego wynalazcy Alfredzie Noblu. Z powodu wyrzutów sumienia, u kresu życia przeznaczył on cały swój majątek osobom, którym jego wynalazek przysporzył wiele cierpienia. Dalsza część zwiedzana poświęcona była produkcji owych związków, metodom ochrony, jaką Niemcy stosowali  na wypadek niepożądanych zdarzeń w fabryce oraz temu, czym poszczególne osoby  się w niej zajmowały. Najbardziej spodobała nam się oczywiście sala filmowa z ciekawą konstrukcją siedzeń, miejsce z lampami ultrafioletowymi oraz pomieszczenia z  bronią, od białej po współczesną. Po podziękowaniu przewodnikowi, udaliśmy się do busa z zamiarem dojechania już do celu naszej wycieczki.
        Będąc już w Toruniu, po drodze do Muzeum Mydła i Historii Brudu, spacerowaliśmy po mieście i zatrzymaliśmy się na toruńskie lody.  W owym muzeum, na samym początku, pokazano nam, jak w najprostszy sposób własnoręcznie zrobić mydło.  Na koniec zostawiliśmy nasze wyroby do zgęstnienia, a sami udaliśmy się z przewodnikiem zwiedzać. Dowiedzieliśmy się, co w dawnych czasach myślano na temat dbania o higienę, jak o nią dbano i jakie panowały wtedy zwyczaje. Później przechodziliśmy w czasy coraz to współcześniejsze. Opowiedziano nam o pierwszych prysznicach, pralkach, toaletach i ich wynalazcach. Przy okazji, do naszej wycieczki dołączyli się inni ludzie, którzy razem z nami czynnie uczestniczyli w podróży po historii higieny. Na zakończenie rozdano nam gotowe już mydła. Następnie rozpoczął się ,,szał zakupowy”. Wszyscy wyszli z mydłami, tabletkami musującymi i innymi przedmiotami wykorzystywanymi do dbania o higienę osobistą, poupychanymi w torby i kieszenie.
         Następnym przystankiem był Fort lV Twierdzy Toruń. Także i tutaj ostrzegano nas, że w niektórych miejscach zwiedzania może być zimno. Wszyscy to zignorowali. Spędziliśmy czas, poznając ubiór żołnierzy tam stacjonujących w czasie przełomu XlX i XX wieku oraz ogólny plan budowy fortecy. Później zwiedzaliśmy owe miejsce w sposób aktywny. Chodząc z przewodnikiem, wysłuchaliśmy wiele informacji dotyczących  celów użytkowania poszczególnych miejsc i broni. Nasz przewodnik miał specyficzne poczucie humoru, a wnioskujemy to po sposobie uciszania zwiedzających pochodniami. Później naszym celem  było już dotarcie do hostelu o nazwie ,, Przystanek Toruń”.
           Mimo wcześniejszych wątpliwości okazał się on być ładny i czysty. Posiadał tylko jedna wadę. Położony był w pobliżu kursujących pociągów. Rozdano nam klucze do pokoi i kazano zejść, po odłożeniu naszych walizek, aby zjeść obiadokolację. Następnie opiekunki dały nam czas dla siebie. Spędziliśmy go głównie, przemieszczając się między pokojami, rozmawiając, żartując i lekko narzekając z powodu informacji naszej wychowawczyni o niezaplanowanym spacerze wzdłuż Wisły. Dotarłszy tą drogą do miasta, niektórzy udali się do McDonald’a, a inni zrobili jeszcze zakupy w ,,Biedronce”. Później wracaliśmy już prostą drogą do naszego miejsca zakwaterowania. Przed wejściem do budynku wychowawczyni jasno wyjaśniła nam zasady ciszy nocnej, poruszania się po hostelu itd., które będą przez nią surowo respektowane. Mogliśmy nie zamykać oczu do godziny 24.00
        Wieczór okazał się najbardziej rozrywkowy. Wszyscy poprzemycali słodycze, chipsy, żelki, napoje, nie zabrakło również dobrej muzyki. Najlepsze momenty były wtedy, gdy ktoś za głośno przechodził między pokojami i już po sekundzie mógł ujrzeć twarz wychowawczyni. Około drugiej nad ranem wszyscy już spali.
        Następny dzień zaczął się od śniadania, spakowania naszych rzeczy do busa i dotarcia na pieszo do ,,Centrum Chemii w Małej Skali”.  Tutaj mogliśmy własnoręcznie popracować z kuchnią molekularną, wykonując smakowe żelki i kawior.  Podzieleni byliśmy na niewielkie grupy.  Na koniec naszym zadaniem miało być ułożenie obrazu z powstałych materiałów i wyłonienie zwycięzcy.  Nasi opiekunki również wzięły udział w głosowaniu.  Później pracowaliśmy z kwasami, zasadami, gazami i glinem. Na samym końcu mogliśmy zobaczyć mały pokaz z udziałem palącego się butanu.
         Czekając na godzinę rozpoczynającą czas naszego zwiedzania Torunia z przewodnikiem, ponownie udaliśmy się kupić lody. Następnie pani przewodnik opowiedziała o  historii murów, twierdz i innych obiektów znajdujących się w  tym pięknym mieście. Byliśmy pod ruinami zamku krzyżackiego, obok domu Mikołaja Kopernika, widzieliśmy Krzywą Wieżę i katedrę  z działającym ogromnym zegarem na więzy, w którym można było zobaczyć dziurę spowodowaną ostrzałem Torunia przez Szwedów.
          Po około dwóch godzinach zatrzymaliśmy się na rynku Torunia, gdzie podziękowaliśmy naszej przewodniczce i ruszyliśmy szukać dla siebie pamiątek z wycieczki. Niektórzy wybrali pierniki, inni bransoletki, magnesy lub pocztówki. Następnie byliśmy już w drodze powrotnej do Deszczna. Zmęczeni, siedzieliśmy cicho na swoich miejscach, słuchając muzyki. Pożegnaliśmy Toruń około godziny 16.00
         Na postój ponownie wybraliśmy stację benzynową, Nie mieliśmy już w planach się zatrzymywać, jednak nasz kierowca zgodnie z prawem musiał zrobić postój, rozumiany jako odpoczynek kierowcy, aby zgadzał się on z zapisem prawnym o jego zależności od długości czasu pracy. Tak więc zatrzymaliśmy się w pobliżu Jeziora Długiego. Tam samoistnie dzieliliśmy się na grupy. Jedni siedzieli na pomoście, inni odganiali się od insektów i rozmawiali z opiekunką o grupach krwi, a jeszcze inni, łącznie z naszą wychowawczynią, rywalizowali na długość rzutu kamieniami lub  „puszczaniem kaczek”.
        Do Deszczna przyjechaliśmy około godziny 22.00. Podziękowaliśmy kierowcy, naszej pani przewodnik i ubolewaliśmy nad tym, że zapewne już więcej się nie spotkamy, z powodu naszego ostatniego roku  nauki w szkole w Deszcznie. Wszyscy pozabierali torby i udali się wraz z rodzicami do domów. Właśnie tak skończyła się ostatnia wycieczka klasy 8 a z rocznika 2004/2005 spędzona w Toruniu we  wspólnym gronie i na pewno…. niezapomniana.

                              Relacjonowała- Mirella Cichowlas z kl. VIIIa

 

Realizowane projekty